Z WDZIĘCZNOŚCIĄ
ŁĄKA I LAS to nie tylko moja droga, ale opowieść wielu serc, dłoni i korzeni, które splatały się ze mną w tej podróży. To przestrzeń tworzona wspólnie – przez ludzi i przez Rośliny, które swoim szeptem i obecnością zapraszały mnie, bym szła dalej. Plemię Roślin prowadzi mnie i przypomina, że każde wsparcie i każdy gest są częścią większej, żywej opowieści.
Ta przestrzeń wdzięczności dopiero kiełkuje i z czasem będzie rozrastać się o kolejne imiona i historie, a dziś zapraszam do spotkania z Szymonem i jego studiem fotograficznym.
Na początku chcę podziękować z całego serca Szymonowi Świętochowskiemu, który jest wybitnym artystą. Dałam mu pełną swobodę twórczą i to, co stworzył, jest dla mnie prawdziwym arcydziełem. Praca z kimś tak kreatywnym to ogromna przyjemność i gorąco polecam każdemu, kto szuka fotografa z wizją i niezwykłą wrażliwością.
To, co widzicie na zdjęciach w Łące i Lesie, powstało na bazie prawdziwej makiety – godzinami budowanej z niezwykłą dbałością o szczegół przez Katarzynę Zielińską.
która odpowiadała za scenografię. Wsparcie w całym procesie wniósł także Paweł Breda, a wszystko mogło wydarzyć się dzięki wyjątkowej przestrzeni Studia Zachód.
